- Pomyśl kto z bliskich- mama, tata, siostra, brat , przyjaciółka, kuzynka itd.. zna Cię na tyle dobrze by mniej- więcej określić co ma szansę Ci się spodobać, jednocześnie nie narzucając Ci tego co podoba się jemu. Oczywiście warunkiem koniecznym jest też poczucie smaku estetycznego i wyczucia potencjalnego doradcy:)
- Zabierz mamę- jeśli macie podobny gust i zbieżne poglądy. Jeśli ty jesteś nowoczesna podążasz za modą i nie zwracasz uwagi na konwenanse to nie bierz ze sobą mamy, która niczym mantrę cytuje jedno z moich ulubionych, niczego nie wnoszących zdań" No może i ładnie w tym ecru ale BIAŁA TO BIAŁA!" lub też inne-" no jak to ? z odkrytymi ramionami do Kościoła?????"
- Wybierz siostrę , kuzynkę czy przyjaciółkę- jeśli znają Cię dobrze i są szczere ale nie ZAZDROSNE. Wybaczcie ze nazwałam to tak wprost ale widziałam mnóstwo takich nie do końca szczerze uśmiechniętych doradczyń, nierzadko nawet z dobrymi intencjami, które niezbyt sobie radzą z faktem że albo one jeszcze się za mąż nie wybierają albo mają to dawno za sobą a ich suknia nie była taka o o jakiej marzyły. Nie chodzi o to, że uważam że takie osoby knują podstępnie gdzieś w ciemnym koncie jak tu zepsuć Ci ten wspaniały dzień- one po prostu są w takiej sytuacji emocjonalnej że nie są w stanie Ci dobrze doradzić.
- Z mojego doświadczenia wynika ze jest też grupa panien które przychodzą do salonu w towarzystwie babci która wówczas najczęściej jest głównym sponsorem. Musicie mieć na uwadze fakt, że babcia jest z reguły osobą przywiązaną do tradycji i jest duża szansa że nie zaakceptuje Twojego wyboru jeśli zadecydujesz że nie chcesz założyć welonu lub np. bolerka zakrywającego ramiona w kościele. Są natomiast babcie bardzo nowoczesne i takie z reguły chcą żeby było elegancko i "szykownie" nowoczesne stylizacje uważają za nic złego . Jeśli jednak to ty nie wyobrażasz sobie wejścia do kościoła z odkrytymi ramionami , lub sukni ślubnej w innym kolorze niż biały. a Twoja babcia jest tradycjonalistką to doskonale się dogadacie i razem macie dużą szansę dokonać odpowiedniego wyboru:) Jeśli więc wiesz, że babcia myśli podobnie jak ty, zabierz ją śmiało bo może być dużo lepszym doradcą niż.....
- Grupa koleżanek.....????? brać? czy nie brać? Odpowiem wprost- zdecydowanie odradzam zabieranie więcej niż dwóch ! Zabierając więcej nie masz absolutnie szans na uzyskanie jednogłośnej porady. Mogę zagwarantować, że przynajmniej jedna będzie wybierać suknię taką jak by wybrała dla siebie a nie dla Ciebie. Niestety wiem też, że kiedy do salonu wchodzi przyszła Panna Młoda z grupą koleżanek to na 90% nie wybierze ona z nimi tej właściwej sukni- zawsze żeby podjąć ostateczną decyzję odwiedzi salon jeszcze raz z mamą lub np siostrą bo to je ostatecznie uzna za lepsze autorytety w tej kwestii. Jest jeszcze jedna sprawa- musicie mi wybaczyć ale jako pracownik takiego salonu korzystam ze swojego doświadczenia i chciałabym zawsze, żeby panna młoda wyszła z salonu zadowolona nawet jeśli muszę poświęcić jej dużo czasu. Nasza praca jest jednak bardzo trudna w sytuacji kiedy musimy pomóc Pannie Młodej a jej i5 koleżanek krzyczy " no wiem że Ci się ta nie podoba ale weeeeeeźźźźźźźźźź przymierz ją - dla mnie !!!!! Przecież pani i tak nie ma tu co robić!!!!!" Większość konsultantów w takich salonach naprawdę chce zrobić wszystko, żebyś wybrała właściwie - ale są tam żeby doradzić Ci w wyborze sukni w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie, a nie po to żeby zabawić twoje koleżanki:) Macie prawo tego nie wiedzieć ale większość pracowników salonów ślubnych, kiedy nie pracuje z klientem wykonuje mnóstwo pracy krawieckej na zapleczu. Sytuacje bardzo częste,kiedy mierzyć suknie przychodzi grupa koleżanek z których w rzeczywistości żadna za mąż się nie wybiera są również niestety nagminne- ale o nich nie będę więcej pisać bo przeecież do Twoich poszukiwań niczego pożytecznego to nie wniesie:)
- Jeśli jesteś niezależna lub wiesz, że nie masz nikogo kto doradzi Ci obiektywnie możesz się wybrać do salonu sama- jeśli tylko trafisz na kompetentnego konsultanta jest duża szansa ze wizyta zakończy się sukcesem lub przynajmniej wyłoni 2- 3 suknie z których zapewne ostatecznie wybierzesz jedną przy następnej wizycie. Taka sytuacja pozwoli Ci dokładnie i konkretnie wyjaśnić czego oczekujesz i wyeliminuje ryzyko że nieświadomie ulegniesz czyjejś niezamierzonej z reguły manipulacji. Nie idź jednak do salonu sama jeśli wiesz że bez doradcy nie jesteś w stanie wybrać- w ten sposób będziesz tylko miała większy stres:)
- Do salonu z narzeczonym?- o tym napiszę następnym razem! tak więc do następnego posta:)
Jak stać się idealną Panną Młodą? jak dobrać suknię,fryzurę i dodatki? Co zrobić żeby czuć się i wyglądać jak gwiazda w dniu własnego ślubu?
poniedziałek, 12 listopada 2012
Z kim się wybrać do salonu sukien ślubnych?
Niemalże każda z Was, udając się do salonu by wybrać tę jedyną suknię potrzebuje doradcy. W mojej pracy widziałam takich doradców wielu - wspaniałych ale i bardzo złych, oto więc moje sugestie:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz